Strony : Strona Fotolog TinyPic O mnie PIC
Ekipa : Asia Hahadolt Chuda Mania Róża Saphiree Tęczowa Paulina Sylwia Olga Rośka Sara Ania Kasiorr



2012: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2011: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: grudzień





Link 17.05.2012 :: 10:58 Komentuj (1)





Magda


Link 13.05.2012 :: 21:39 Komentuj (2)





Roksana

Link 12.05.2012 :: 11:10 Komentuj (3)





To zdjęcie czyjejś prywatnej willi...


Ktoś pamięta ...


To są pola przy linii brzegowej Populonii.

W sumie to miałem tych 3 zdjęć nie wrzucać, bo osobiście mi się żadne nie podoba. 

Link 09.05.2012 :: 22:02 Komentuj (4)








...Postanowiłem, że nie będę spędzał całego swojego czasu w San Vincenzo
(które przypomina bałtyk, wyjątkiem jest kilka palm), więc postanowiłem
pojechać sobie w serce Toskanii, jakim jest Siena i niedaleko położone od niej
wsie. Ponte a Tressa (chyba tak to się pisze) to wspaniała wieś, genialne
krajobrazy, zero skośnych napieprzających zdjęcia auto-serią, spokój i cisza.
Przechadzając się z rowerem jedną ze ścieżek, zauważyłem farmę na wzgórzu i
pomyślałem, że znajdę tam kilka ciekawych obiektów do sfotografowania... Po obu
dwóch stronach wzgórza pasły się owieczki, a bacy ni mo (wtf?) wszystko
wytłumaczyły mi dwa ogromne białe psy szczekające i biegnące w moją stronę -
tak szybko jeszcze nie jechałem na rowerze... mówiłem do siebie
"spieprzaj! okey szybciej! okey", po 500 metrach odpuściły, ponieważ
z górki na rowerze miałem przewagę, w końcu zjechałem na przystanek. Okazało
się, że ostatni pociąg do Sieny odjechał o 20:05 ,spojrzałem na zegarek - była
20:07... Co miałem zrobić? Wsiadłem na rower i popylałem do Sieny 10 km
(myślicie  'nie dużo', ale pod górkę to inna sprawa). Gdy już dotarłem do
Sieny cały zalany potem, przeczytałem z tablicy odjazdów, że ostatni pociąg z
Sieny do San Vincenzo odjechał o 19:30 ... %&(&$#@*^!!!!!!!!!!
Zapytałem się dwóch kobitek w sklepie na stacji kolejowej, co mam teraz zrobić.



-Skąd jesteś? (ang)



-Z Polski. (ang)



Po czym jedna z kobiet okazała się być Polką :)



Powiedziała żebym poczekał pół godziny aż skończy pracę i zawiezie mnie do
mieszkania jej przyjaciela, który teraz studiuje w Anglii i mieszkanie stoi
puste. Prześpię się i rano jej syn (który studiuje teraz budownictwo w
Pizie)  zawiezie mnie na pociąg…
URATOWANY!  (Pomijając fakt, że na
następny dzień miałem się wymeldować z hotelu do 12… a do SV jest około 3
godziny jazdy.) Co za wspaniali ludzie! Gdy dojechałem na miejsce, nie mogłem
uwierzyć własnym oczom! Prawdziwe Toskańskie mieszkanko!



Klimat był niesamowity, nie potrafię tego opisać, za niedługo pokażę
wszystko na zdjęciach…



Obudziłem się rano na wsi, której nazwy nie znam, i o wschodzie słońca
zrobiłem  to oto zdjęcie, które tu
umieszczam. To najlepsze zdjęcie jakie udało mi się zrobić w Toskanii.



Właściwie to jest mi trochę głupio, bo ani nie znam imienia „Pani Rescue”
ani miejscowości.



Wszystko to działo się za szybko…




Link 06.05.2012 :: 19:07 Komentuj (5)





1x.com

Link 14.04.2012 :: 11:50 Komentuj (2)





*

Link 07.04.2012 :: 22:59 Komentuj (1)





Roksanka


Link 23.03.2012 :: 22:26 Komentuj (3)





Sad portraits


Link 22.03.2012 :: 12:49 Komentuj (2)





<<< Poprzednie Następne >>>





Wszystkie prawa zastrzeżone. Zabrania się kopiowania i wykorzystywania zdjęć zawartych na tej stronie bez wiedzy i zgody autora. Wszelkie zdjęcia, jeśli nie zaznaczono inaczej są własnością intelektualną autora strony.